Cztery litery

To, że ciągle myślę, martwię się, planuję: na basenie, pilatesie, masażu, pod prysznicem (w liceum uwielbiałam chodzić na strzelnicę, bo wtedy i tylko wtedy przestawałam myśleć).
To, że od zawsze byłam wszędzie, głośno, intensywnie, pyskato, bez filtra.
To, że funkcjonuję na milionach przypominajek ze strachu, że coś zawalę i że to będzie moja wina.
Impulsywność. Brak tolerancji na jakąkolwiek krytykę.
Perfekcjonizm i potrzeba kontroli.
Hobby, które nudzą mi się w momencie, kiedy dojdę w nich do płynności.
To, że za nic nie widziałam sensu w dokończeniu doktoratu.
To, że czuję nieodparty smutek, kiedy życie zmusza mnie do rutyny.
Wilczy apetyt. Poczucie, że mnie nosi. Lata problemów ze snem (- Jak długo tak pani ma? Dziesięć lat? Dwadzieścia? - Trzydzieści.)
To, że przepracowałam w życiu raptem 10 miesięcy w biurze i ani dnia dłużej.
Gwałtowne wahania nastroju o męczącej fizycznie intensywności: łzy, śmiech, agresja. Kiedy miałam dwadzieścia lat, marzyłam o tym, żeby mieć trzydziestkę, żeby to wreszcie minęło (minęło).
To, że cholernie męczą mnie zebrania, a najgorszy jest wymuszony bezruch i brak zmiany otoczenia.
To, że nigdy nie mogłam zrozumieć, czemu rzeczy, które dla innych są trudne, dla mnie są łatwe, a rzeczy zupełnie znośne dla innych dla mnie są nie do zniesienia.
To nie jest depresja, to nigdy nie była depresja.
To zawsze było ADHD.

Gratulacje z okazji uzyskania diagnozy! Jak się z tym czujesz?
OdpowiedzUsuńDziękuję! Czuję się z tym świetnie, paradoksalnie wreszcie nie czuję się jak znerwicowany i impulsywny świr. Tzn. nie czuję się jak znerwicowany i impulsywny świr BEZ POWODU, bo to, że nie widziałam powodu, dla którego od zawsze funkcjonuję trochę inaczej, zawsze mnie frustrowało, myślałam, że to kwestia braku woli.
UsuńI mówię o tym, bo wydaje mi się, że trzeba i warto.
Zdecydowanie trzeba i warto. Ja od dłuższego czasu zbieram się do zrobienia diagnostyki w kierunku spektrum autyzmu, ale cały czas coś mnie powstrzymuje, bo moje doświadczenia z psychologami nie są najlepsze i chce iść do kogoś naprawdę zaufanego.. Cieszę się, że diagnoza wniosła taki element ulgi do twojego życia.
UsuńJakby co, na razie miałam niezłe doświadczenia z warszawską Psychokliniką - sporo robią online, w tym diagnostykę, przynajmniej w kierunku ADHD.
UsuńŚwietnie, ze już wiesz, co jest przyczyną Twojego samopoczucia i że mogłaś wreszcie poczuć ulgę. Życzę powodzenia w znalezieniu odpowiedniego psychologa, który dobrze zdiagnozuje, czy jesteś w spektrum autyzmu.
OdpowiedzUsuńTo ostatnie to akurat nie ja, ale (być może) czytelniczka z komentarza powyżej, ale jakby co, dziękuję w imieniu nas obu;-)
UsuńPrzepraszam, że pomyliłam Wasze komentarze. W kazdym razie obu Wam życzę powodzenia w tym, co planujecie :)
UsuńCieszę się, że wreszcie wiadomo, gdzie leżał problem (?) - diagnoza i leki naprawdę dużo dają.
OdpowiedzUsuń:-) mam nadzieję, że jakoś mi to pomoże z gonitwą myśli, bo jestem tak daleko od zen, jak niekryzysowo możliwe:-)))
UsuńOdpowiem jak typowy admin - u mnie działa :) Pięknie wycisza to rozwrzeszczane przedszkole w moich myślach.
Usuń